Przyczyny Zagłady Ludzkości

Komentarz do parszy „Noach” (części „Noach”):
Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 6,9-11,32;
Iz 54,1-55,5; 1P 3,18-22.

Rozważanie należy zacząć od samodzielnego
przeczytania lub wysłuchania fragmentów Biblii.

„Noach zaś znalazł łaskę w oczach Boga.
Oto dzieje Noacha: Noach był mężem sprawiedliwym;
nieskazitelnym był on za czasów swoich;
z Bogiem postępował Noach.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 6,8-9)

Tytuł tego czytania pochodzi od imienia Noacha,
które jest pierwszym znaczącym słowem w jego treści
i wskazuje postać jedynego sprawiedliwego człowieka
w chwili gdy Bóg zgładził resztę ludzkości potopem.
Żeby zrozumieć czym Noach konkretnie się wyróżniał
i jak należy go naśladować, żeby tak jak on wtedy
móc być ocalonym w nadchodzącym sądzie Boga,
trzeba najpierw poznać ówczesne postawy…

1. Grzechy, za które Bóg zesłał potop.

„A widząc יהוה, że wzmogła się
niegodziwość człowieka na ziemi,
a wszystkie knowania i zamysły serca jego
tylko niegodziwe wciąż; zasmucił się wtedy יהוה,
że utworzył człowieka na ziemi, i ubolewał w sercu Swoim.
I rzekł יהוה: „Zgładzę ludzi, których stworzyłem,
z oblicza ziemi, tak człowieka jak i bydlę,
tak robactwo jak i ptactwo nieba;
bo smucę się, że utworzyłem je.””
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 6,5-7)

Słowa poprzedzające historię o potopie
wskazują miłosierdzie w sprawiedliwości Boga,
który nie ukarał ludzkości natychmiast,
gdy ludzie zaczęli grzeszyć i źle myśleć;
ale najpierw dał czas i możliwość na poprawę,
aż do chwili przekroczenia poziomu zepsucia,
kiedy nie było już żadnych szans…

Co jednak było aż tak strasznie złe,
że wymagało zgładzenia prawie całej ludzkości
i praktycznie rozpoczęcie historii od nowa?
Najistotniejszą z odpowiedzi na to pytanie
dają wcześniejsze wersety z przed tygodnia:

„I stało się, gdy poczęli się ludzie
rozmnażać na ziemi, a córki im się narodziły,
że ujrzeli synowie Boga córki ludzkie, iż piękne były,
pojęli sobie żony ze wszystkich, które sobie upodobali.
I rzekł Bóg: „nie walczyć duchowi Mojemu
w człowieku długo, jest on wszakże i ciałem;
i niech będą dni jego sto dwadzieścia lat.
Wielcy byli na ziemi w czasy one; i także potem,
bo przychodzili synowie Boga do cór ludzkich, a rodziły im:
Są to owi mocarze, którzy od wieków byli mężami sławy.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 6,1-4)

Tuż przez pierwszą zapowiedzią zagłady
tekst Pisma Świętego informuje czytelników,
że synowie Boga współżyli z córkami ludzi;
ale co to znaczy i dlaczego było to tak złe?

Rozważmy kilka możliwości…

A) Niektórzy uważają (w tym rabini),
że „synowie Boga” to starsze pokolenia,
a „córki ludzkie” to młodsze pokolenia;
więc grzech „synów Boga” polegał na tym,
że zamieniali sobie byłe żony na młodsze
lub w starości brali sobie kolejne, młode.

B) Istnieją też żydowskie tłumaczenia,
gdzie w tekście występują „synowie przywódców”
(ogólnie można tak rozumieć „אלהים” („elohim”),
ale w oryginalne jest „האלהים” – konkretny „Bóg”)
oraz ich interpretacja o „prawie pierwszej nocy”,
czyli wykorzystywaniu kobiet wychodzących za mąż
tuż przed ich prawymi zaślubinami z innym mężczyzną;
bezbożnej praktyce mniemających o sobie zbyt wiele,
która prowadziła do tego, że każde współżycie
w praktyce stawało się jak cudzołóstwo.

C) Inni komentatorzy twierdzą,
że „synami Boga” byli potomkowie Szeta,
zaś „córkami ludzkimi” potomkinie Kaina;
więc grzech „synów Boga” polegał na tym,
że wiązali się oni z nieprawymi kobietami,
co prowadziło do np. o złego wychowania dzieci
i ulegania ich pokusom do bezbożnego postępowania,
podobnie jak w Bemidbar/4Moj/Arithmoi/Lb 25,1-9.

Choć interpretacje te nie są całkiem bezzasadne
i zawierają w sobie ważne przestrogi i pouczenia
(m.in. dlatego warto mimo wszystko je wskazać);
to poważny problem ich wszystkich polega na tym,
że mówiąc o współżyciu zwykłych ludzi z ludźmi,
np. jednych potomków Adama z linii Szeta
z innymi potomkiniami Adama z linii Kaina
nijak nie wyjaśniają rodzenia się „wielkich”,
którzy jakoś przewyższaliby innych ludzi…
Co więcej to raczej z właściwego współżycia
prawych „synów Bożych” z „córkami Bożymi”
powinno rodzić się zdrowsze potomstwo
niż ze związków zdeprawowanych…

Ostatnią wersję dodatkowo całkowicie wyklucza
fakt opisany w kolejnych słowach biblijnej historii:
wszyscy potomkowie Kaina zupełnie zginęli w potopie
(który przetrwała tylko rodzina Noacha, potomka Szeta);
więc małżeństwa z jego potomkiniami są już niemożliwe,
a jednak takie przypadki zdarzały się „i także potem”;
ale są wskazane jako coś wyjątkowego i rzadkiego,
nie są już tak powszechne, jak były przed potopem;
zaś gdy przy samych takich „dzieciach Boga” na Ziemi
to „wielkość” powinna być stać się powszechną normą,
bo zabrakło słabszej, a nie mocniejszej części…

Po potopie na Ziemi jest już tylko 1 RODZAJ LUDZI:
tylko potomkowie Noacha, a więc potomkowie Szeta,
zatem rozważanie takiego podziału nie ma sensu.

Właściwe pojmowanie tej sprawy wskazują
czytania tradycyjnie wybrane na dziś
z Brit Chadasza, Odnowionego Przymierza:

„…przez Ducha, mocą którego zaniesione było
ogłoszenie DUCHOM [uwięzionym] w otchłani.
Były one nieposłuszne wtedy, gdy za dni Noacha
Bóg cierpliwie czekał i budowana była arka,
w której niewielu, to jest osiem osób,
zostało ocalonych przez wodę.”
(1P 3,18z-20)

„Jeżeli bowiem Bóg
nie przebaczył ANIOŁOM, którzy zgrzeszyli,
lecz strącił ich do ciemnych w otchłań,
zatrzymując ich [tam aż] do [chwili] sądu;
i nie darował staremu światu,
a zesławszy potop na świat bezbożnych,
ocalił tylko o ośmiu
a wśród nich Noacha, głosiciela sprawiedliwości;”
(2P 2,4-5)

„ANIOŁÓW zaś,
którzy nie zachowali swego pierwotnego stanu,
lecz porzucili swoje mieszkanie,
trzyma skrępowanych wiecznymi więzami w ciemnościach
aż do sądu Wielkiego Dnia.”
(Jud 1,6)

Na podstawie powyższych wersetów można zrozumieć,
że jacyś aniołowie zgrzeszyli przed potopem;
a więc że „synami Boga” byli właśnie aniołowie
(w judaizmie to jeden z niższych rodzajów aniołów);
w takiej sytuacji ich współżycie z córkami ludzi
prowadziłoby do powstania międzygatunkowych hybryd,
bytów nadprzyrodzonych w porównaniu z nami…

Nie dość, że takie osoby mogłyby być
na przykład wyższe, silniejsze, mądrzejsze…
co wzbiłoby ich w pychę i pożądanie zaszczytów,
władzy, bogactwa i luksusów kosztem innych ludzi;
…to jeszcze mieli by szczególne wsparcie aniołów,
którzy jako rodzice mieliby z nimi bliższą więź,
co czyniłoby z takich „nadprzyrodzonych ludzi”
herosów, królów, kapłanów, …a nawet bogów!

Faktem jest, że w wielu pogańskich religiach
występują bogowie mający ludzkie wizerunki,
ale posiadający przy tym nadprzyrodzone moce;
istnieją także liczne mity o herosach
będących dziećmi pogańskich bogów i ludzi.
Wszystko to może opierać się na sprawie,
która właśnie jest rozważana…

W świetle tego wszystkiego jasnym staje się
jak strasznym grzechem było to krzyżowanie:
doprowadziło do ubóstwienia ludzi i aniołów,
postawienia stworzeń w miejscu Stwórcy,
rozpropagowanie bałwochwalstwa na Ziemi…

Nie wiadomo dokładnie w jaki sposób
upadli aniołowie mogli coś takiego uczynić;
czy tworzyli sobie swoje ciała podobne do ludzkich,
czy opętywali ludzi i kontrolowali ich ciała;
jednak skutkiem tego postępowania były dzieci,
które same w sobie górowały nad innymi ludźmi,
co wypaczało Boży porządek stworzenia…

„A Kusz spłodził Nimroda:
ten począł być mocarzem na ziemi.
Był on mocarzem, myśliwym przed יהוה.
Przeto się mawia: jako Nimrod mocarz, myśliwy przed יהוה.
A był początek panowania jego w Babelu,
i Erechu i Akadzie, i w Kalne, w ziemi Szynear.
Z ziemi tej wyszedł do Aszuru
i zbudował Ninewę, i Rechobot-Ir, i Kalach.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 10,8-11)

Nimrod jest w Biblii nazwany „mocarzem”
podobnie jak upadli „wielcy” przed potopem;
więc najprawdopodobniej także i jego
łączył szczególny związek z aniołami.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać,
że „myśliwy przed יהוה” to „wobec Boga”
i wskazuje to pobożność i błogosławieństwo;
ale faktycznie jest dokładnie odwrotnie!
Nimrod był człowiekiem, który w swym mniemaniu
postawił się ponad Bogiem i odbierał większą cześć
(podobnie jest w Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 4,26:
„nazywanie Imieniem Boga” – tworzenie bożków);
bo żyjąc wciąż równocześnie z Noachem i Szemem
postawił się ponad swym sprawiedliwym przodkiem
i zlekceważył decyzję o oddaniu zwierzchności Szemowi
podporządkowując sobie całą ludzkość tamtych czasów
i budując w Babel wieżę na znak swej dominacji:
kolejny wielki grzech zaledwie 100 lat po potopie,
gdy na Ziemi nie mogło być jeszcze zbyt wielu ludzi,
więc wykorzystać trzeba było prawie wszystkich…

Wszystko to razem pokazuje jak strasznym złem
było spłodzenie „nadludzi”, którzy w swym mniemaniu
mając lepszą naturę i jakieś nadludzkie zdolności
sami w sobie górowali nad całą resztą ludzkości,
dlatego korzystali ze swej władzy i krzywdzili innych;
co niestety jest powszechnym wierzeniem pogańskim
istniejącym od wieków w wielu mitologiach i religiach,
a nawet i „chrześcijanie” postrzegają tak „Jezusa”…

Biblia pokazuje jednak, że działanie Boga jest inne:
Rz 9,8-10; Łk 1,13-15; Jr 1,1.5; 2Sm 7,12-16; 1Krn 28,6.
Boży „synowie obietnicy” poczęci z pomocą Ducha Świętego
są zwykłymi ludźmi mającymi dwoje cielesnych rodziców,
nie tylko matki, ale i ojców wskazanych wprost w Piśmie;
a przy tym są natchnieni i prowadzeni Duchem od Boga…
Take wybranie nie wynika wcale z własnej lepszej natury,
lecz tylko z duchowej łączności i jedności ze Stwórcą,
która zawsze zależy od wierności i postępowania człowieka,
bo Bóg udziela mocy tylko do wykonywania Swoich dzieł;
a źle korzystając z pozycji mogą stracić „synostwo Boże”,
które wymaga trwania w prawości i sprawiedliwego życia.

Także nasz jedyny władca Jeszua (Jezus) Mesjasz
co do ciała jest potomkiem Dawida (Rz 1,3-4; 2Tm 2,8);
a według Ducha uświęcenia ustanowiony synem Boga
w sposób zgodny z odwiecznym porządkiem Stwórcy.

2. Czas narodzin Abrama

„Terach zaś, przeżywszy siedemdziesiąt lat,
spłodził Abrama, Nachora i Harana.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 11,26)

„I były dni Teracha dwieście pięć lat; i umarł Terach w Charanie.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 11,32)

„I wyszedł Abram, jako polecił mu יהוה, i poszedł z nim Lot.
A Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu.”
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 12,4)

Porównując powyższe wersety można odnieść wrażenie,
że zachodzi pomiędzy nimi poważna sprzeczność;
bo Terach umiera wcześniej w Charanie po 135 latach,
a dopiero potem Abram wyrusza stamtąd po 75 latach
licząc oba te czasy od 70 roku życia Teracha…

Podobnie jednak jak było wcześniej
z Noachem, Szemem, Chamem i Jafetem:
– Noach został ojcem w wieku 500 lat;
– potop rozpoczął się w 600 roku Noacha;
– Szem miał 100 lat w 2 lata po potopie;
– Noach miał już wtedy 602 lata;
Noach został ojcem 1. syna w wieku 500 lat,
ale synem tym nie był wcale Szem, tylko Jafet
(Bereszit/1Moj/Genesis/Rdz 10,21 poprawnie tłumaczone).
Terach został ojcem najstarszego syna mając 70 lat,
ale jego pierwszym synem był Haran, ojciec Milki i Jiski,
które później za żony wzięli sobie jego młodsi bracia:
o małżeństwie Nachora i Milki jest napisane wprost,
a tradycja jehudim podaje, że Jiska to inne imię Saraj,
która była od swego męża Abrama tylko o 10 lat młodsza
(w ten sposób jest potomkinią Teracha i siostrą Abrama,
ale nie bezpośrednią, z którą małżeństwa Tora(h) zakazuje,
podczas gdy córkę brata za żonę wziąć można);
z czego wynika, że Haran musiał być od Abrama
co najmniej o 10 lat (lub znacznie więcej) starszy;
tak że Abram mógł mieć wskazane w Biblii 75 lat
po śmierci ojca – 60 lat później niż się wydaje.

3. Powołanie Abrama

Czytanie na ten Szabat kończy się historią
o wyjściu Teracha z Ur Kasdim (Chaldejczyków)
do Ziemi Kanaan i zatrzymaniu się w Charanie,
czyli w trakcie drogi do wyznaczonego celu;
a już na początku kolejnego fragmentu Tory
Bóg mówi do Abrama, żeby dokończył tę podróż…

„Wtedy przemówił Jahuszua do całego ludu:
Tak mówi יהוה, Bóg Iszraela:
Z tamtej strony Rzeki mieszkali
w pradawnych czasach przodkowie wasi:
Terach, ojciec Abrahama i Nachora i służyli bogom obcym.
Wtedy zabrałem ojca waszego Abrahama
z tamtej strony Rzeki i kazałem mu
przewędrować całą ziemię Kanaan.
Rozmnożyłem jego potomstwo dając mu Icchaka.”
(Joz 24,2-3)

Wnioskiem z zestawienia tych faktów jest,
że od samego początku Bóg powołał Abrama,
gdy jego rodzina praktykowała bałwochwalstwo
i to Abram zainicjował odejście z Ur Kasdim;
ale Abram, zupełnie inaczej niż wcześniej Nimrod,
szanował i troszczył się o swojego ojca Teracha,
dlatego przyjmując powołanie i rozkaz odejścia
nie tylko nie zostawił swego ojca za sobą,
nie tylko zabrał go ze sobą w tę podróż,
nie tylko opiekował się nim aż do śmierci
jak tego nakazuje Przykazanie Boga (Ef 6,1-3);
ale też przypisał mu zasługę wyruszenia z Ur!

Historia ta jest pewnym świadectwem,
że choć oczywiście mamy kochać Boga najbardziej,
bardziej niż wszystkich ludzi, w tym także rodziców;
wobec czego posłuszeństwo Bogu jest ważniejsze niż im
(dlatego Abram odstąpił od bałwochwalstwa Teracha,
więc i my nie możemy mieć w czymś takim udziału);
to wciąż musimy czynić to zgodnie z Przykazaniami
dochowując wierności we wszystkim, co sprawiedliwe
i np. nie porzucać naszych bliskich w potrzebie
ani nie zaniedbać dobrych więzi z rodziną;
ale troszczyć się o nich i próbować ich ratować,
jak Abram do końca życia jego cielesnego ojca.

Chwała Bogu.