48 Szoftim

Król Izraela.

W myśl Tory urząd królewski podlegał pewnym ograniczeniom. Po pierwsze król musiał być Izraelitą (Pwt 17:15). Następne ograniczenia związane są ze sferą materialną: władca nie mógł mieć zbyt wiele koni (Pwt 17:16 – należy to rozumieć że jego armia nie mogła być zbyt wielka – koń używany był głownie do celów militarnych nie zaś jako zwierzę gospodarcze), nie mógł mieć zbyt wielu żon oraz zbyt licznych bogactw. Miał zawsze pamiętać, że jego władza pochodzi od Boga i jego pomyślność jest wynikiem Bożego błogosławieństwa a nie materialnej potęgi.

Król ponadto zobowiązany był posiadać dwa zwoje Tory (Pwt 17:18). Zwykłemu Żydowi wystarcza jeden zwój. Jak podaje Raszi w nawiązaniu do Talmudu (Sanhendryn 28) jeden zwój miał się znajdować w skarbcu a drugi król miał mieć zawsze przy sobie. Dawid ben Naftali Hirc w dziele Jalkut Dawid dodatkowo wyjaśnia że było tak gdyż wielkość króla wymagała ciągłego przypominania mu, że ma nad sobą większy autorytet.

Tradycja zakaz obierania nie-Żyda na stanowisko króla rozszerza także na konwertytów. (Patrz przekład r. Pecarica: „… musi być spośród twoich braci, [lecz nie może to być konwertyta]”). Talmud opisuje ciekawe zdarzenie z życia króla Judy Agrypy I. Król ten nie był wybrany na urząd zgodnie z Torą ponieważ pochodził z Edomitów i zastał narzucony przez Rzymian. Podczas obchodów Roku Jubileuszowego odczytywał on Torę i po dojściu do wersetu Pwt 17:15 rozpłakał się. Wiedział że nie jest godzien sprawować urzędu, jednak zgromadzony lud zapewnił monarchę, że uważa go za brata.

Spotkałem się z dwona podejściami do problemu ustanowienia króla w Izraelu. Pierwsze bazuje ściśle na tekstach Pisma (lecz jest chyba troszkę obarczone wpływem naszych chrześcijańskich tłumaczeń smile)

Gdy wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, gdy go posiądziesz i w nim zamieszkasz, jeśli powiesz sobie: Chcę ustanowić króla nad sobą, jak mają wszystkie okoliczne narody (Pwt 17:14)

Zebrała się więc cała starszyzna izraelska i udała się do Samuela do Rama. Odezwali się do niego: Oto ty się zestarzałeś, a synowie twoi nie postępują twoimi drogami: ustanów raczej nad nami króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych narodów. Nie podobało się Samuelowi to, że mówili: Daj nam króla, aby nami rządził. Modlił się więc Samuel do Pana. A Pan rzekł do Samuela: Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą. (1 Sm 8:4-7)

Król został ustanowiony ponieważ lud kierowany złą skłonnością zapragnął króla-człowieka w miejsce króla-Boga. Tekst Tory po prostu przewidział przyszłe wydarzenia i zawiera przykazania co należy zrobić „jeżeli (lud) powie sobie: chcę ustanowić króla”.

Troszkę inaczej widzi cala sprawę tradycja Izraela. Talmud podaje iż Izrael miał trzy podstawowe przykazania które zobowiązany był spełnić po przejęciu ziemi obiecanej: (1) miał poprosić o króla, (2) usunąć na trwałe potomstwo Amaleka, (3) oraz zbudować świątynię (Sanhedryn 20b).

Przyjrzyjmy się przekładowi rabina Pecarica. Werset 17:14 wygląda następująco: „Gdy przyjdziesz do ziemi, którą Bóg, twój Bóg, da tobie, posiądziesz ją i zamieszkasz w niej i powiesz ustanowię nad sobą króla”. Jak to bywa z przekładami jeden wyraz a jak inne możliwości interpretacji. Z takiego tłumaczenia wynikać może, że to Bóg nakazał Izraelitą ustanowić króla.

Jeżeli tak było jak zatem wytłumaczyć gniew proroka na lud i słowa Boga: „nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają”(1 Sm 8:7)? Wytłumaczenie podawane przez tradycję jest takie: proroka Samuela zgorszyła intencja ludu, lud pragnął mieć króla tak jak inne narody, dorównać innym narodom. Bożym zamiarem było aby Izrael różnił się od narodów pragnących chwały, bogactwa, podboju. Werset Pwt 17,14 traktowany jest jako przewidzenie przez Boga intencji ludu i słów jakimi zwrócą się do proroka.

Księga sędziów zawiera opisy wielu przerażających zdarzeń. Takimi szczególnie bolesnymi zdarzeniami jest sprawa bożka Michi (Sdz 17-18) oraz gwałt w Gibea (Sdz 19-21). księga podsumowuje te wszystkie zdarzenia stwierdzeniem że w owych dniach nie było króla w Izraelu. Każdy czynił to, co było słuszne w jego oczach. (Sdz 21,25). Zadaniem króla miało więc stać się utrzymywanie porządku i egzekwowanie prawa w państwie.

Dla mnie osobiście dyskusja nad tymi sprawami ciągle jest otwarta. Można na pewno dostarczyć więcej argumentów na poparcie każdego z tych dwóch punktów widzenia. Możliwe że da się je jakoś pogodzić. Być może istnienie monarchy w Izraelu jest Bożym planem i jednocześnie kompromisem ze słabą ludzką naturą, wymagającą widzialnego majestatu nad sobą.

Do mnie przemawia bardzo jeden argument stawiany w formie pytania. Jeśli istnienie króla w Izraelu było Bogu nie miłe to dlaczego od samego niemalże początku zapowiedzi mesjańskie więżą się z godnością królewską, a czas naprawy świata wiąże się z przejęciem władzy przez Mesjasza-Króla?

Paweł Janiak

Literatura: (1) Tora Pardes Lauder, Dewarim, Tłumaczenie i redakcja rabin Sacha Pecaric, (2) „Postawisz nad sobą króla…”, Małgorzata Kordowicz, Midrasz 08/2001, (3) komentarze ze strony www.chabad.org