32 Behar / 33 Bechukotai

Szemita.

Parsza przypadająca na ten tydzień opisuje jedną z najtrudniejszych rzeczy, którą człowiek na swojej drodze wiary powinien osiągnąć, czyli bezwzględną ufność Bogu. Rozważając historię ludzkości, począwszy od Adama, zawsze człowiekowi brakowało tej wiary, która pozwoliłaby mu być blisko swego Stwórcy. Jednak Bóg pragnie, aby każdy z nas o nią walczył i zabiegał.

W księdze Wajikra (III Mojżeszowa) 25;1-4 czytamy: Potem Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: „Mów do Izraelitów i powiedz im: Kiedy wejdziecie do ziemi, którą daję wam, wtedy ziemia będzie także obchodzić szabat dla Pana. Sześć lat będziesz obsiewał swoje pole, sześć lat będziesz obcinał swoją winnicę i będziesz zbierał jej plony, ale w siódmym roku będzie uroczysty szabat dla ziemi, szabat dla Pana. Nie będziesz wtedy obsiewał pola ani obcinał winnicy”

Najwyższy nakazuje Izraelowi pozostawienie odłogiem ziemi na siódmy rok, zwany rokiem szabatowym (szemita). Komentatorzy żydowscy stwierdzają, że celem tej micwy (przykazania) jest osłabienie przywiązania człowieka do rzeczy materialnych, które zapewniają mu pewność dnia następnego. Alszich dodaje, że ugorowanie ziemi w siódmym roku jej użytkowania dowodzi, że podstawową siłą wszechświata jest Bóg, nie zaś prawo natury. Zostawiając swe pola bez nadzoru na jeden rok, Żyd pokazuje, że ten świat jest jedynie korytarzem do Świata Przyszłego i że prawdziwie żyje człowiek tylko wtedy, gdy odrzuca pokusę zysków materialnych na rzecz rozwoju duchowego *.

Czyż to nie była niesamowita lekcja ufności dla Izraela? Jak często, gdy czytamy dziś te przykazania mówimy sobie w sercu – „Dobrze, że Bóg dzisiaj ode mnie tego nie wymaga, bo chyba bym nie potrafił sprostać tak wielkim wyrzeczeniom”. Lecz czy na pewno Bóg nie wymaga od nas bezwarunkowej ufności i przylgnięcia do Niego ze wszystkich sił?


Żyjemy w świecie, gdzie powszechnie rozprzestrzenił się kult pieniądza. W dzisiejszej rzeczywistości pogoń za dobrobytem i luksusem wyparła szukanie Boga. Musimy się zatrzymać i zastanowić, czy nie biegniemy w tym błędnym kole, czy troska o dzień jutrzejszy nie absorbuje naszych myśli i czy modlitwa oraz studiowanie Biblii znajdują jeszcze miejsce w tak napiętych harmonogramach naszych dni. A przecież Jeszua Mesjasz wyraźnie nas poucza: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? (…)Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy” (Mt 6;1,31-34). Pomimo tego, że Bóg nie nakazuje nam przestrzegania roku szabatowego (micwa ta dotyczy ziemi Izraela), to wymaga od nas takiej ufności, która pozwoliłaby nam pozostawić wszystkie materialne związania na rzecz służby dla Niego. Wielu z nas mówi, że chcieliby żyć w czasach Mesjasza, aby słuchać Jego nauk, lecz czy byśmy byli gotowi na te słowa Jeszui – „Pójdź za mną!”, tak jak to uczynił Lewi, który „zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim” (Łk 5;28). Kiedy On drugi raz przyjdzie na ziemię by zabrać swoich, jakie rozczarowanie nas spotka, gdy będziemy tak przywiązani do tego świata, że nie zdołamy pójść z Nim, kiedy będzie nas wzywał. Stan odcięcia od doczesności jest bardzo wysokim poziomem duchowym, do którego prowadzą kroki wiary i wielu wyrzeczeń. Autor „Ścieżki Sprawiedliwych” – Raw Mosze Chajim Luzzatto, jako jeden z czynników osłabiających czujność wyróżnia zaangażowanie w świeckie zajęcia i sprawy. Twierdzi on, że człowiek musi byś czynny do pewnego stopnia z powodów życiowych, ale nie aż tak, aby miała ucierpieć na tym jego służba Bogu. W Talmudzie również możemy znaleźć wiele cennych wskazówek: „Ogranicz interesy, a zajmuj się Torą. Jeśli zaniedbujesz Torę, masz na to wiele wymówek, a jeśli zajmowałeś się Torą – On ma dla ciebie obfitą nagrodę” (Pirke Awot 4;12). Jeżeli chcemy być wolni od materializmu, musimy przylgnąć do Niego i nie lekceważyć tych zaleceń.


Bóg znając człowieka i jego skłonność do złego daje mu taką obietnicę: „Jeżeli zaś powiecie: co będziemy jedli w siódmym roku, jeżeli nie będziemy siali ani zbierali plonów? Ześlę wam błogosławieństwo w szóstym roku, tak że plony wystarczą na trzy lata” (Wajikra 25;21-22).


W następnej parszy (Bechukotai) czytamy o karze, która spotka synów Izraela, jeżeli nie złożą ufności w Bogu i zaniedbają rok szabatowy – „Wtedy ziemia będzie obchodzić swoje szabaty przez wszystkie dni swego spustoszenia, a wy będziecie w kraju nieprzyjaciół. Wtedy ziemia będzie odpoczywać i obchodzić swoje szabaty. Przez wszystkie dni swego spustoszenia będzie obchodzić szabat, którego nie obchodziła w latach szabatowych, kiedy w niej mieszkaliście” (Wajikra 26;34-35). Nie łudźmy się! Nas też spotka kara jeżeli nie zaufamy Najwyższemu i nie będziemy poświęcać czasu na szukanie Go. Dlatego koniecznym jest, abyśmy codziennie badali nasze uczynki i drogi działania, oraz poprzez posłuszeństwo Bogu zabiegali o wzrost naszej wiary i doświadczyli tego, że „ Szczęśliwi, których moc jest w Bogu, którzy zachowują ufność w swym sercu” (Ps 84;6).

Maciej Szymański

* – Tora Pardes Lauder Wajikra, komentarz do wersetów 25;1-7