20 Tecawe

Arcykapłański strój.

Ubiór odzwierciedla naszą osobowość, powołanie, zawód lub służbę. Nie bierze się z przypadku. „Nie szata zdobi człowieka” – zwykło się mawiać. Niemniej, dla wielu ludzi ubiór ma ogromne znaczenie. Często na podstawie wyglądu kształtujemy o kimś nasze opinie. Patrzymy na strój i oceniamy człowieka. Wygląd jest nasza wizytówką. Krótką informacją o nas. Znakiem rozpoznawczym. Często zamierzoną autoreklamą. Wiemy kto jest przeciętny, a kto oryginalny i wyjątkowy.

Warto się nad tym zastanowić przed rozważaniem parszy Tecawe, w której wiele miejsca poświęcone jest opisowi ubioru arcykapłana.

Strój arcykapłana, podobnie jak wygląd świątyni, opisany jest bardzo szczegółowo. Nic nie pozostaje w kwestii domysłów i dowolności. Arcykapłan będąc w służbie Najwyższemu zobowiązany był do przestrzegania ściśle ustalonych wytycznych tak w sprawie ubioru, jak i zachowania. Szata arcykapłana nie ulegała trendom. Wygląd arcykapłana był wyrazem posłannictwa. Niczym mundur żołnierza – rozpoznawalny na odległość. Nakładany do świętej służby po wcześniejszym obmyciu ciała w mykwie (Wyjścia 29,4). Co więc miał wyrażać ten strój? Zastanówmy się nad znaczeniem niektórych z jego elementów:

  • napierśnik prawa z umieszczonymi na nim 12 kosztownymi kamieniami (Wyjścia 28,15-23),
  • dwa onyksowe kamienie (z wyrytymi imionami 12 synów Izraela) na naramiennikach efodu (Wyjścia 28,9n),
  • diadem na czole (Wyjścia 28,36n),
  • lniana tunika (Wyjścia 28,39n),
  • płócienne spodnie (Wyjścia 28,42n).

Arcykapłan nosi imiona swoich braci na sercu. Wstawia się za nimi przyobleczony w tunikę świętości (białe szaty jako symbol szekiny – Bożej Obecności), z wypisanym imieniem Boga na czole. Dźwiga na ramionach ich niedoskonałości. Świadomy odpowiedzialności. Nie dający powodów do zgorszenia – aby przeżył. Staje w miejscu świętym, jak Mojżesz – na boso. Rozmawia z Bogiem oczyszczony ze swych słabości, a proch tego świata nie jest w stanie go zanieczyścić.

Dziś już nikt nie nosi opisanego stroju. Jeżeli jednak ktoś jest przyobleczony w jego przesłanie, czyż nie pełni służby kapłańskiej? Obyśmy umieli go rozpoznać i brać z niego przykład.

 Wojciech Bielaś