02- Noach

Dziś kilka słów na temat symboliki budowli w tradycji judeochrześcijańskiej. Na wstępie przytoczę słowa apostoła Pawła. Paweł uczeń Gamaliela, znawca Tory, po przyjęciu Mesjasza posłany przez niego do Pogan by głosić im Dobrą Nowinę, do zboru w Koryncie napisał następujące słowa: My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jeszua Mesjasz. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień /Pański/; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Ruach HaKodesz mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście. (1 Kor 3:9-17)

Mamy więc mowę o budowli, budowniczych i o fundamencie. Paweł porównuje wierzących do Świątyni, do miejsca gdzie mieszka Ruach HaKodesz – Duch Boży. Ta sama myśl nie jest obca ortodoksyjnej tradycji rabinicznej. Np. Mosze Alszich żyjący w XVI w, dajen (sędzia rabinackiego sądu) i nauczyciel działający w słynnym mieście Safet, w swym komentarzu zatytułowanym Torat Mosze pisze: materialny Miszkan jest tylko symbolem prawdziwego miejsca przebywania Szechiny a jest nim serce każdego Żyda. Jak to jest możliwe?Odpowiedź można znaleźć we wcześniejszym komentarzu, XIV wiecznym Baal Haturim: Jest to osiągalne poprzez poświęcenie serca Torze i awodzie (służbie Bogu).

Wróćmy do listu do Koryntian. Apostoł nazywa tam wierzących budowlą, której podstawą – fundamentem jest Mesjasz. Po raz kolejny widzimy iż budowla ilustruje, symbolizuje duchową rzeczywistości.

Przejdźmy teraz do dzisiejszej parszy Noach. Znajdziemy tam opis wznoszenia innej budowli: Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa (przekład Laudera jeden zamysł) . A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi. A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi. (Rdz 11:1-9)

Opis zdarzenia w Torze Pisanej jest bardzo lakoniczny. Co tak bardzo rozgniewało Boga? Kluczem do tego musi być zamysł, intencja z jaką owa wieża była budowana. Podpowiedzi dostarcza nam tradycja midraszowa. Jeden z midraszy mówi nam: ludzi budujących wierzę połączył jeden zamysł a był on taki: Nie pogodzimy się z tym, że Bóg posiada władzę w wyższych sferach, a nas ogranicza tylko do niskich światów. Wzniesiemy się aż do sklepienia nieba i stoczymy z Nim wojnę. Zapał z jakim zaczęto wznosić te wierzę przerodził w takie barbarzyństwo, że jak podaje inny midrasz gdy przy budowie spadła i zmarnowała się cegła ludzie rozpaczali jaka to strata jak to opóźni budowę natomiast gdy spadł i zginął człowiek nikt sie tym nie przejmował. Tak więc wieża Babel na zawsze zostanie ilustracją ludzkiej pychy i niewdzięczności względem Boga, oraz wiary w możliwość stworzenia materialnej potęgi bez Boga lub wręcz przeciw Bogu skierowanej.

Przejdę teraz do literatury starochrześcijańskiej i przytoczę opowieść o budowie innej wieży. Utwór o którym chciałbym napisać parę słów nosi tytuł: Pasterz Hermasa. Autorstwo tegoż dziełka jest sporne. Przypisywane było Hermasowi wymienionemu przez Pawła w liście do Rzymian oraz Klemensowi Rzymskiemu, najprawdopodobniej jednak utwór ten powstał później w latach 140-150 po prześladowaniach Trajan i Antonina Piusa. Okoliczności powstania utworu są bardzo dramatyczne wielu nieszczęsnych odstępców, którzy zaparli sie wiary podczas przesladowań pragnie pokuty. Pasterz należy do literatury apokaliptycznej. Apokalipsa jest gatunkiem rozwiniętym w judaizmie i zaadoptowany szybko przez chrześcijaństwo. Językiem wizji i symboli mówi o sprawach ostatecznych, o końcu ziemskich spraw, sensie cierpienia i ostatecznym zwycięstwie Boga. Przenieśmy się do sceny w której bohater utworu Hermas doznaje widzenia. Niewiasta symbolizująca Kościół przedstawia mu pewną wizję: Ponownie wzięła mnie za rękę, podniosła mnie, i posadziła mnie na kanapie po lewej stronie, podczas gdy sama usiadła po prawej. I unosząc pewną migoczącą się laskę, powiedziała do mnie: „Widzisz wspaniałą rzecz?” Powiedziałem do niej: „Pani, ja nic nie widzę” Powiedziała do mnie: „Patrz, nie widzisz przed tobą wielkiej wieży budowanej na wodzie z jaśniejących kwadratowych kamieni?” Ta wieża budowana była w kształcie czworokątnym przez tych sześciu młodzieńców którzy przyszli z nią. I niepoliczona ilość mężczyzn przynosiła kamienie, niektórzy z głębi wody, a inni z lądu i podawali tym sześciu młodzieńcom. A oni brali i budowali. Te kamienie, które wyciągane były z głębi wody każdy z nich układany był w swojej oryginalnej formie do budowy, bo miały one kształt dokładnie pasujący do innych kamieni tak dokładnie, że nie było widać połączeń i budowla tej wieży wyglądała tak jakby była zbudowana z jednego kamienia. Ale inne kamienie, które wzięte były z suchego lądu, niektóre zostały odrzucone, a niektóre wzięto do budowy, a jeszcze inne połamano na kawałki i odrzucono na pewną odległość od wieży. Wiele innych kamieni leżało dookoła wieży, ale nie zostały użyte do budowy, bo niektóre były pokryte pleśnią, a inne miały pęknięcia, a inne były za krótkie, a jeszcze inne były białe i okrągłe i nie pasowały do budowy. I widziałem inne kamienie odrzucone w pewnej odległości od wieży na drogę, ale potoczyły się tam gdzie nie było drogi, a inne potoczyły się do ognia i tam się paliły, a jeszcze inne padały blisko wody i nie były w stanie potoczyć się do wody pomimo, że pragnęły potoczyć się do wody. Kiedy ona pokazała mi te rzeczy, chciała szybko odejść. Powiedziałem do niej: „Pani, jaka to korzyść dla mnie widzieć te rzeczy, ale nie wiedzieć co te rzeczy znaczą?” (…) Ta wieża, którą widziałeś w budowie, to ja, Kościół, który widziałeś przedtem i teraz. zapytaj więc mnie dlaczego pokazałam ci tą wierzę, a ja ci objawię, abyś mógł się radować wraz ze świętymi” (…) Zapytałem jej: „Z jakiego powodu wieża budowana jest na wodzie, Pani? „Już ci powiedziałam wcześniej” – powiedziała – „prawdziwie pilnie chcesz się dowiedzieć. A więc dla twej pilności odkryjesz prawdą. Słuchaj więc, dlaczego wieża budowana jest na wodzie, dlatego, że życie twoje zbawione jest poprzez wodę. Ale ta wieża była założona poprzez Słowo Wszechmogącego i Chwalebne Imię i jest wzmacniana przez niewidoczną moc Mistrza. Odpowiadając powiedziałem do niej: „Pani, to jest wielkie i wspaniałe. Ale tych sześciu młodzieńców, kim oni są, Pani? „Oni są świętymi Aniołami Boga, którzy byli stworzeni zanim wszystko inne, którym Pan Bóg wydał całe swe stworzenie, aby powiększali i budowali i aby byli mistrzami całego stworzenia. Ich więc rękoma budowa wieży będzie dokonana.” „A kim są wszyscy inni, którzy przynosili kamienie?” „Oni też są świętymi Aniołami Bożymi, ale tych sześciu góruje nad nimi. Budowa wieży ma być zakończona i wszyscy będą się wspólnie jednakowo radować (w zakończeniu) wokół tej wieży i będą wielbić Boga, że budowa zastała ukończona.” Zapytałem jej mówiąc: „Pani, pragnę wiedzieć do końca i kamieniach i ich mocy jakiego jest rodzaju?” „Posłuchaj teraz, co do kamieni, które idą do budowy, te które są kwadratowe i białe, które pasują ze sobą razem w połączeniach, nimi są apostołowie i biskupi i nauczyciele i diakoni, którzy chodzą w świętości Bożej i sprawują władzą biskupią i nauczycielską i diakońską w czystości i świętości jak przystoi wybranym Bożym, niektórzy z nich już zasnęli a inni jeszcze żyją. Ponieważ oni zawsze byli zgodni ze sobą, między nimi jest pokój i słuchają się wzajemnie. Dlatego łączą się tak dokładnie w budowie tej wieży.” „A te, które były wydobywane z głębiny i ułożone w budowie, które pasują razem z tymi które już są w budowie, kim są oni?” „Oni są tymi, którzy cierpieli z powodu Imienia Pana.” „A te inne kamienie, które wzięte były z suchego lądu, bardzo chciałbym wiedzieć kim oni są? Powiedziała: „Ci, którzy idą do budowy, a nie są ociosani, tych Pan zatwierdził, ponieważ oni chodzą w uczciwości Bożej i przestrzegają jego przykazań.” A te, które były przyniesione i ułożone w budowie, kim są oni?” „Oni są młodymi w wierze i wierzący, ale oni są ostrzegani przez aniołów, bo odnaleziono w nich niegodziwość.” „A ci, których nie przyjęto do budowy i odrzucono, kim są oni?” „Oni zgrzeszyli, ale pragną się nawrócić, dlatego nie zostali odrzuceni bardzo daleko od wieży, bo przydadzą się do budowy jak się nawrócą. Te które mają się nawrócić i się nawrócą, oni będą silni we wierze, jeśli tylko nawrócą się podczas gdy wieża jest jeszcze w budowie. Ale jak budowa będzie zakończona, nie będzie już dla nich miejsca, ale będą odrzuceni. Na razie mają tylko zaszczyt leżeć obok wieży. Ale nie chciałbyś wiedzieć o tych, które zostały połamane w kawałki i odrzucone daleko od wieży? Nimi są synowie nieprawości. Oni otrzymali wiarę w hipokryzji i niegodziwość ich nie opuściła. Dlatego dla nich nie ma zbawienia, nie ma z nich pożytku w budowie z powodu ich niegodziwości. Dlatego byli połamani na kawałki i odrzuceni daleko z powodu gniewu Bożego, bo Go sprowokowali do gniewu. A wszystkie inne, które widziałeś, leżące w wielkich ilościach które nie idą do budowy, te które były pokryte pleśnią, nimi są ci, którzy znali prawdę, ale nie wytrwali w niej, ani nie przyłączyli się do świętych. Dlatego są nieużyteczni.” „Ale te co mają pęknięcia, kim są oni?” „Oni są tymi, którzy nie są zgodni ze sobą wzajemnie i nie ma pokoju w pośród nich, robią pozór pokoju, ale jak się od siebie oddalą, nieszczerość przebywa w ich sercach, to są te pęknięcia jakie mają te kamienie. Ale te, które są nadłamane, oni uwierzyli i mają duży udział w sprawiedliwości ale są po części niepraworządni; dlatego są za krótkie i niedoskonałe.” „A te białe i okrągłe kamienie, które nie pasowały do budowy, kim są oni, proszę Pani?” Odpowiedziała mi, mówiąc: „Jak długo będziesz takim nierozumnym i nudnym dopytując o wszystko, a nic nie rozumiejąc? Tymi są ci, którzy mają wiarę, ale również mają bogactwa tego świata. Jak nadejdzie ciężka próba, oni zapierają się Pana z powodu bogactwa i swoich interesów.” Odpowiadając, rzekłem do niej: „Kiedy to, Pani, okażą się oni użyteczni do budowy?” „Kiedy?” – odpowiedziała – „Ich bogactwo, które wyprowadziło ich dusze na bezdroże, ma być im odebrane. Wtedy będą przydatni dla Boga. Bo tak jak okrągły kamień jeśli nie będzie obciosany i nie utraci pewnej swej części, nie może stać się kwadratowym, tak samo z tymi co posiadają bogactwa tego świata, chyba że te ich bogactwo będzie im odebrane, nie mogą stać się pożyteczni dla Pana Boga. (…) A te inne kamienie, które widziałeś odrzucone od wieży i padające na drogę, ale staczające się z drogi w kierunku gdzie nie ma drogi, tymi są ci, którzy uwierzyli, ale z powodu dwojakiego serca porzucili ich drogę prawdy. Oni myśleli, że odnajdą lepszą drogę, schodzą na bezdroża i cierpią utrapienie chodząc po okolicach gdzie nie ma drogi. A ci, którzy wpadli w ogień i się palą, tymi są ci, którzy ostatecznie zbuntowali się przeciw Bogu i już nie wstąpiła myśl do ich serca, aby się nawrócić z powodu ich pożądliwości, chciwości i niegodziwości, według której postępowali. A te inne, które są blisko wody a nie mogą się stoczyć do wody, zechciałbyś wiedzieć kim oni są? Oni są tymi, którzy usłyszeli i przyjęli chrzest w Imię Pana, ale zmienili zdanie i wrócili idąc za swymi złymi pożądliwościami.” Tak zakończyła objaśnieni o wieży. (Pasterz Hermasa, Wizja 3 fragmenty)

Tak więc mamy dwie budowle, dwie wierze dwie ilustracje. Jedna budowla wznoszona przeciw Bogu i jego woli. Bawel – bałwochwalstwo, bunt, pycha, własne pragnienia. Ludzkie ręce wyciągnięte w stronę nieba ale z intencją przekleństwa.

Druga budowla Kościół Boży, wznosząca się z wody chrztu,wody obmycia się w Mesjaszu. Wznoszona na chwalę Boga, z Jego błogosławieństwem i zgodnie z Jego wolą. Baczmy i badajmy swoje czyny by móc odpowiedzieć, na którym placu budowy pracujemy.

Paweł Janiak